W latach 70. kino amerykańskie przeszło transformację, stając się odzwierciedleniem aspiracji, zmagań i sprzeczności szybko zmieniającego się społeczeństwa. W sercu tej kinowej rewolucji John G. Avildsen pojawia się ze swoim filmem „Joe”, odważnym dziełem przedstawiającym kultową postać, zarówno surową, jak i wrażliwą. Przez pryzmat Joe Avildsen bada tematy przemocy, rozczarowania i poszukiwania tożsamości, oddając esencję czasów, gdy amerykańskie marzenia się chwieją, a społeczeństwo stawia czoła własnym demonom. „Joe” jawi się jako przejmująca i niepokojąca refleksja nad Ameryką lat 70., umieszczając swojego reżysera w sercu ruchu artystycznego, który nigdy nie przestanie kwestionować aspiracji i rozczarowań pokolenia.
John G. Avildsen, reżyser często kojarzony ze swoimi arcydziełami Skalisty (1976) i Karate Dzieciak (1984), zademonstrowano poprzez „Joe, to też Ameryka” że był kimś więcej niż zwykłym rzemieślnikiem kina. Film ten, wydany w 1970 roku, jest zarówno symptomatyczny, jak i reprezentatywny dla wielu wstrząsów w społeczeństwie amerykańskim w tamtym czasie.
Od początków w reklamie po realizację kultowych filmów
Zanim Avildsen zajął się kręceniem filmów, stawiał pierwsze kroki w świecie reklamy, a następnie jako asystent reżysera obok wielkich nazwisk, takich jak Arthur Penn i Otto Preminger. Ta współpraca pozwoliła mu zdobyć wszechstronną wiedzę techniczną. W 1970 roku, korzystając ze swojego doświadczenia, przeprowadził m.in Joe to także Ameryka, film o skromnym budżecie, który przyniósłby prawie 250-krotność początkowej inwestycji w kasie.
Punkt zwrotny w Grupie Cannon
Na początku swojej działalności Cannon Group, później znana z filmów akcji z Charlesem Bronsonem i Jean-Claudem Van Damme, była zakorzeniona przede wszystkim w sferze seksualnej. Joe to także Ameryka stanowi punkt zwrotny dla firmy produkcyjnej, ucieleśniając zmianę paradygmatu dzięki skromnym funduszom i monumentalnemu sukcesowi.
Starannie napisany film eksploatacyjny
Napisane przez Normana Wexlera, przyszłego scenarzystę Serpico I Gorączka sobotniej nocyfilm wyróżnia się bogatym i wyrafinowanym scenariuszem. Od początku John G. Avildsen zanurza widza w niepewnym codziennym życiu Melissy i Franka, wspaniale ucieleśniając ówczesne wstrząsy społeczne. Staranna sceneria, ubiór i cierpliwa inscenizacja świadczą o chęci reżysera zakotwiczenia swojej pracy w realnym świecie złożoną rzeczywistość społeczną.
Nieprawdopodobny duet
Film opowiada o zaskakującym związku Billa Comptona, bogatego mężczyzny granego przez Dennisa Patricka, i Joe, znienawidzonego pracownika granego przez Petera Boyle’a. Ich nieprawdopodobne spotkanie krystalizuje ówczesne napięcia społeczne i polityczne. Bill, który przypadkowo zabija chłopaka swojej córki, handlarza narkotyków, znajduje nieoczekiwanego sojusznika w Joe. Joe, zafascynowany aktem przemocy Billa, widzi w nim bohatera, któremu brakuje odwagi.
Odbicie współczesnej Ameryki
Populistyczna i pełna nienawiści mowa Joego, po mistrzowsku zinterpretowana przez Petera Boyle’a, wciąż odbija się echem dzisiaj. Wzrost liczby przemówień ekstremistycznych w latach prezydentury Trumpa pokazuje, jak bardzo Wpływ Joego pozostaje aktualne. Film jawi się zatem jako refleksja nad urazami i frustracjami, które podsycają skrajności.
Inscenizacja hybrydowa i efektowna
Avildsen umiejętnie oscyluje pomiędzy dramatem społecznym a filmem eksploatacyjnym, ilustrując tym samym płynność granic pomiędzy tymi gatunkami. Ukryta przemoc filmu, podkreślona surowym realizmem, kończy się ostateczną rzezią, która odzwierciedla spiralę szaleństwa, w którą pogrążają się bohaterowie.
Ponowne odkrycie i ponowne wydanie
Dzięki nowej edycji Blu-Ray i DVD pod szyldem ESC, Joe to także Ameryka można odkryć na nowo w najlepszych warunkach. Oprócz jakości obrazu, reedycja zawiera dwa ciekawe dodatki: zwiastun i 45-minutowy wywiad z Jeanem-Baptiste Thoretem, który rzuca światło na film w nowym świetle.
Dziedzictwo Joe poprzez Rocky’ego
Jean-Baptiste Thoret w wywiadzie pt Przebudzenie cichej Ameryki, zaprasza widzów do ponownego odkrycia Skalisty mając Joe to także Ameryka na myśli. Według niego postać Joe antycypuje postać Rocky’ego Balboa, antybohatera, który tym razem przegapiłby swoją szansę. Thoret omawia także rozwój sytuacji w scenariuszu, bezpośrednio powiązany z rozwojem społecznym i politycznym swoich czasów.
Krótko mówiąc, Joe to także Ameryka to istotne dzieło lat 70. XX w., które do dziś wywiera silny rezonans. Poprzez ten film John G. Avildsen demonstruje rzadkie zrozumienie dynamiki społecznej i oferuje ostrą krytykę swoich czasów, tworząc jednocześnie ponadczasowe i głęboko ludzkie postacie.










